Rekolekcje powołaniowe dla młodzieży męskiej

Reklamy

Święto Trzech Króli, czyli Objawienie Pańskie

Dziś Kościół obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego. To jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich – już w trzecim wieku znane było na Wschodzie. Około sto lat później uroczystość pojawiła się także na Zachodzie, gdzie przeobraziła się w święto Trzech Króli. W świątyniach odbyła się zbiórka pieniężna na rzecz misji.

Ewangelia św. Mateusza mówi o Magach lub – według innych tłumaczeń – Mędrcach ze Wschodu, którzy idąc za gwiazdą przybyli do Jerozolimy i Betlejem szukając nowo narodzonego króla żydowskiego „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”.

C+M+B

Objawienie, nazywane z grecka Epifanią, oznacza zjawienie się, ukazanie się bóstwa w ludzkiej postaci. W liturgii zachodniej akcent uroczystości Objawienia pada na Trzech Królów. Pokłon magów-mędrców, których do Jezusa przywiodła gwiazda, wskazuje, że cały wszechświat (gwiazda, a więc kosmos) został poruszony narodzeniem Chrystusa. Przybywają do Niego poganie (mędrcy), aby oddać cześć Bogu. Wydarzenie wskazuje na możliwość poznania Boga dzięki rzetelnemu poszukiwaniu prawdy o świecie i człowieku.

Mędrcy, którzy przybyli do Jezusa złożyli dary. Wedle tradycji były nimi: złoto – symbol godności królewskiej, kadzidło – godności kapłańskiej, mirrę – symbol wypełnienia proroctw mesjańskich oraz zapowiedź śmierci Zbawiciela. Jednocześnie był to wyraz wiary w Chrystusa prawdziwego człowieka (mirra), prawdziwego Boga (kadzidło) oraz Króla (złoto).

Z uroczystością Objawienia Pańskiego wiąże się zwyczaj święcenia kredy, kadzidła i wody. Poświęconą kredą wypisuje się na drzwiach mieszkania K+M+B oraz aktualny rok. Litery te, interpretuje się jako inicjały trzech króli. W średniowieczu odczytywano to inaczej. Napis „C+M+B” (imię Kacper po łacinie pisane jest przez C) wyrażał błogosławieństwo: Niech Chrystus błogosławi mieszkanie! (Christus mansionem benedicat) lub oznaczał: Chrystus dobroczyńcą wielu (Christus multorum benefactor).

Zwyczaj niewątpliwie nawiązuje do Księgi Wyjścia (11,1-13,16), kiedy to Izraelici oznaczali drzwi swoich domostw krwią baranka paschalnego. Chrześcijanie, znacząc poświęconą kredą odrzwia swoich mieszkań, proszą Chrystusa o błogosławieństwo, a także publicznie wyznają swoją wiarę.

Dom kropi się wodą święconą, a spalane kadzidło podkreśla, że jest on miejscem modlitwy.

Nie ma zbyt wiele źródłowych dokumentów na temat personaliów Trzech Króli, natomiast więcej jest legend i spekulacji. Pobożność ludowa ze względu na ilość darów ustaliła, że było ich trzech. Dopiero jednak w tradycji VI w. zaczęto mówić o nich jako o królach, a zanim nazwano ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem, upłynęło kolejnych 300 lat.

W sztuce Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior – jako dający złoto Europejczyk i Baltazar – jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło.

Nie ma ostatecznej pewności co do tego, czy rzeczywiście istnieją relikwie Trzech Króli. Jak głosi legenda, przechowywano je początkowo w Konstantynopolu. W późniejszym okresie znalazły się w Mediolanie.

Od XII w. tradycja Trzech Króli związana jest z Kolonią. Pewne jest, że w 1164 r. abp Rainald von Dassel kierujący kancelarią cesarza Fryderyka Barbarossy przywiózł nad Ren jako zdobycz z podbitego Mediolanu szczątki, czczone tam jako relikwie Trzech Króli.

O tym, jak wcześniej dostały się one do Italii, wiadomo z dziejów życia biskupa Eustorgiusza: według tego dokumentu, doczesne szczątki Trzech Króli miała znaleźć w IV w. w Jerozolimie św. Helena, matka cesarza Konstantyna i w IX w. zostały przewiezione do kościoła w Mediolanie. Według innych źródeł Mediolańczycy do 1158 r. nic nie wiedzieli o posiadanym przez siebie skarbie. Dowiedzieli się o ich pochodzeniu dopiero wówczas, gdy z powodu oblężenia miasta musieli zabrać relikwie z położonego u jego bram kościoła.

Trzej Królowie czczeni są jako patroni podróżujących, pielgrzymów, handlowców, właścicieli gospód oraz kuśnierzy.

Dzień wolny od pracy

W powojennej Polsce, uroczystość Objawienia Pańskiego była dniem wolnym od pracy do 16 listopada 1960 r. Święto zostało zniesione ustawą Sejmu PRL-u. W ostatnich latach Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, któremu przewodniczył Jerzy Kropiwnicki, dwukrotnie zbierał podpisy pod projektem ustawy przywracającej dzień wolny w święto Trzech Króli. Pierwsza próba, w trakcie której Komitet zebrał ponad 700 tysięcy podpisów, zakończyła się 17 października 2008 r. odrzuceniem projektu już w pierwszym czytaniu. Druga próba, tym razem zwieńczona ponad milionem głosów poparcia, również upadła w Sejmie – w lipcu 2009 r.

9 grudnia 2009 r. podczas obrad Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu, na prośbę strony kościelnej poruszono temat przywrócenia dnia wolnego 6 stycznia. Przedstawiciele rządu poinformowali wówczas o możliwości takiej inicjatywy ustawodawczej, która wiązałaby się ze zmianą ustawy nakładającej na pracodawców obowiązek udzielania dnia wolnego w miejsce święta przypadającego w sobotę.

We wrześniu 2010 r. rozpoczęto prace legislacyjne nad ponownym przywróceniem dnia wolnego. Odpowiednią ustawę uchwalił Sejm RP przy okazji zmiany Kodeksu Pracy. Ustawa została podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 19 listopada 2010 r. i została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 26 listopada 2010 r.

6 stycznia jest dniem wolnym od pracy m.in. we Włoszech, w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Austrii, Szwecji, Słowacji i Finlandii.

Dzień misjonarzy

Warto pamiętać, że święto Trzech Króli jest tradycyjnie też dniem modlitw za misjonarzy i okazją do wsparcia prowadzonych przez nich dzieł. Uroczystość Trzech Króli jest również Misyjnym Dniem Dzieci – w wielu diecezjach odbędzie się wówczas zakończenie i podsumowanie inicjatywy „Kolędnicy Misyjni”, prowadzonej przez Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci. Mali kolędnicy tym razem zbierali pieniądze na pomoc dla swoich rówieśników w Ugandzie.

Najliczniej reprezentowane na misjach męskie zgromadzenia zakonne to werbiści, salezjanie, franciszkanie konwentualni, misjonarze oblaci, pallotyni oraz redemptoryści. Ze zgromadzeń żeńskich najwięcej na misjach jest sióstr franciszkanek misjonarek Maryi, służebnic Ducha Świętego, służebniczek starowiejskich i elżbietanek.

Polscy misjonarze nie tylko ewangelizują, ale również budują kaplice, formują miejscowych katechistów. Prowadzą ośrodki zdrowia, szkoły i sierocińce. Angażują się także w akcje dożywiania dzieci i pozyskiwania wody pitnej dla miejscowej ludności.

Oprócz nich, za wschodnią granicą pracuje obecnie ok. 1 tys. 400 osób z Polski: księży diecezjalnych i zakonnych, sióstr i osób świeckich. Zespół Pomocy Kościołowi Na Wschodzie wspiera ich pracę duszpasterską, prowadzone przez nich remonty i wyposażanie kościołów i kaplic, a także budowę ośrodków, przeznaczonych na dzieła charytatywne.

Ponadto w kilkunastu innych krajach pracują polscy księża w tzw. Polskich Misjach Katolickich, opiekując się emigracją i prowadząc duszpasterstwo polonijne. W Europie Zachodniej posługuje 1 tys. 334 polskich zakonnic.

Coraz częściej, nie tylko na trzyletnie kontrakty, ale także na krótko – wyjeżdżają do krajów misyjnych świeccy wolontariusze, nierzadko studenci. Niespełna dwa lata przed przełomem 89 roku został utworzony Instytut Misyjny Laikatu, który przygotowuje katolików świeckich do wyjazdu na misje. Obecnie w krajach misyjnych pracuje 42 świeckich misjonarzy z Polski, ponad ¾ z nich to kobiety. W przyszłym roku dołączą do nich jeszcze dwie osoby. Instytut Misyjny Laikatu przyjmuje bowiem tylko te osoby, którym jest w stanie zapewnić wyjazd w konkretne miejsce, w miarę zgłoszeń od biskupów z krajów misyjnych.

W praktyce liczba świeckich na misjach jest nieco większa, jeśli liczyć również tych, którzy wyjeżdżają w ramach wolontariatu misyjnego oraz są wysyłani przez różne wspólnoty. Od 2002 r. kilkumiesięczne lub roczne wyjazdy świeckich wolontariuszy misyjnych organizują salezjanie w ramach Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosko. Za jego pośrednictwem młodzi ludzie wyjeżdżają na 3 wakacyjne miesiące do pracy z dziećmi m.in. w Rosji, Ukrainie czy Albanii lub też na rok lub dłużej do krajów Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji. Obecnie 10 wolontariuszy przebywa na rocznych wyjazdach misyjnych m.in. w Peru, Ugandy, Kenii i Rosji.

Polacy na różne sposoby wspierają misje. W 1997 r. został powołany w naszym kraju fundusz mszalny. Wierni mogą zamawiać w Centrali Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych Msze św. w swoich intencjach. Ofiary pieniężne przekazywane przy tej okazji wspomagają fundusz Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła, który wspiera kształcenie i formację seminarzystów oraz kandydatów do życia zakonnego w krajach misyjnych.

W 2000 r. decyzją Episkopatu Polski utworzono Krajowy Fundusz Misyjny, który jest zasilany ze składek do puszek we wszystkich kościołach także podczas II Niedzieli Wielkiego Postu. W tym samym roku, w lipcu, przy Komisji zaczęła działalność MIVA Polska, organizacja mająca na celu pomoc misjonarzom w zakupie środków transportu.

Wspieranie misjonarzy w realizacji projektów ewangelizacyjnych i humanitarnych jest podstawowym zadaniem nowej agendy powołanej w 2006 r. na wniosek bp. Wiktora Skworca przez Konferencję Episkopatu Polski. Powstałe wtedy Dzieło Pomocy „Ad Gentes” to w praktyce fundacja kościelna, która mogła zaistnieć dopiero w ostatnich latach. Wspiera ona dotacjami projekty o charakterze ewangelizacyjnym, medycznym, charytatywnym i edukacyjnym zgłaszanych przez polskich misjonarzy.

źródło: https://kosciol.wiara.pl/doc/5254120.Swieto-Trzech-Kroli-czyli-Objawienie-Panskie

Życzenia z okazji Narodzenia Pańskiego

Drodzy Parafianie, kochana rodzino, przyjaciele i wszyscy ludzie dobrej woli!

Pragnę i ja złożyć życzenia z okazji Narodzenia Pańskiego. To w Bożym Narodzeniu spotkamy czułość i miłość Boga, który pochyla się nad naszymi ograniczeniami, słabościami, grzechami i uniża się aż do nas. Św. Paweł stwierdza, że Jezus Chrystus „istniejąc w postaci Bożej (… ) ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,6-7). Spójrzmy na grotę w Betlejem: Bóg się uniża aż do ułożenia w żłobie, co jest już preludium uniżenia w godzinie Jego męki. Szczyt dziejów miłości między Bogiem a człowiekiem przechodzi przez żłóbek w Betlejem i grób w Jerozolimie.

Wam wszystkim i waszym rodzinom życzę, abyście przeżyli prawdziwie chrześcijańskie Boże Narodzenie, tak aby również wymiana życzeń tego dnia była wyrazem radości, gdyż wiecie iż Bóg jest blisko i pragnie wraz z nami przemierzać drogę życia. Życzę, byśmy mimo różnic stanowili żywą rodzinę rodzin obu parafii, w której każdy czuje się kochany, szanowany i potrzebny.

Szczęść Boże,

Wasz Ks. Tomasz Baran

Betlejem: Bazylika Narodzenia Pańskiego

„Jeśli chcecie bardziej zbliżyć się do Pana dzięki lekturze Ewangelii świętej, radzę wam zawsze, abyście spróbowali przeżywać poszczególne sceny jako jeszcze jedna z uczestniczących w nich postaci” (Przyjaciele Boga, 222).

Opus Dei - Betlejem: Bazylika Narodzenia Pańskiego

Betlejem, kolebka rodu Dawida Jezus narodził się w stajni w Betlejem. Pismo Święte mówi: „gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie ” (Łk 2, 7; por. Kuźnia, 274).

Obliczono, że Betlejem zostało założone przez Kananejczyków ok. 3000 roku p.n.e. Jest o nim mowa w niektórych listach wysyłanych przez egipskiego gubernatora Palestyny do faraona ok. 1350 roku p.n.e. Następnie zostało podbite przez Filistynów. W Piśmie Świętym pierwsza wzmianka o Betlejem (które w tamtym czasie było również nazywane Efrata – „płodne”) pojawia się w Księdze Rodzaju, gdzie mowa jest o śmierci i pogrzebie Racheli, drugiej żony patriarchy Jakuba. „A Rachela umarła i została pochowana przy drodze do Efrata, czyli Betlejem” (Rdz 35, 19).

Następnie, kiedy kraj został podzielony pomiędzy plemiona Ludu Wybranego, Betlejem przypadło Judzie i było miejscem narodzin Dawida, pasterza, najmłodszego syna licznej rodziny, którego Bóg wybrał na drugiego króla Izraela. Od tego czasu Betlejem było kojarzone z rodem Dawida, a prorok Micheasz zapowiedział, że w tym małym mieście narodzi się Mesjasz.

Miejsce, w którym narodził się Jezus.

Miejsce, w którym narodził się Jezus.

A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. Powstanie On i paść będzie mocą Pańską, w majestacie imienia Pana Boga swego. Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę aż po krańce ziemi (Mi 5, 1-3).

Kilka elementów tego fragmentu związanych jest z proroctwami Izajasza dotyczącymi Mesjasza (por. Iz 7, 14; 9, 6-7; 11, 1-4), a także z innymi tekstami Pisma Świętego zapowiadającymi przyszłego potomka Dawida (por. 2 Sam 7, 12-16; Ps 89(88), 3-4). W tradycji żydowskiej słowa Micheasza postrzegane były jako proroctwo dotyczące przyjścia Mesjasza, jasno wynikające z kilku fragmentów Talmudu (por. Pesachim 51, 1 oraz Nedarim 39, 2). Również św. Jan w Ewangelii przedstawia opinię, która przeważała pośród Żydów w czasach Jezusa, dotyczącą pochodzenia Mesjasza: Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? (J 7, 42)

Jednak to Ewangelia wg św. Mateusza wyraźnie cytuje proroctwo Micheasza, gdy Herod zwołuje kapłanów i uczonych w piśmie pytając ich o miejsce narodzenia Mesjasza. W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela (Mt 2, 5-6).

Ołtarz nad miejscem narodzenia Jezusa.

Ołtarz nad miejscem narodzenia Jezusa.

Bóg rodzi się w Betlejem

Na początku pierwszego wieku naszej ery Betlejem było wioską liczącą nie więcej niż tysiąc mieszkańców: małym skupiskiem domostw rozrzuconych wzdłuż pasma górskiego i otoczonych murem będącym w złym stanie, a nawet w większości zniszczonym, gdyż został on zbudowany prawie tysiąc lat wcześniej. Jego mieszkańcy utrzymywali się z rolnictwa i hodowli trzody. Mieli urodzajne pola pszenicy i jęczmienia u stóp pasma górskiego, stąd być może pochodzi nazwa Beth-Lechem, co w języku hebrajskim oznacza „dom chleba”. Pola znajdujące się bliżej pustyni były również wykorzystywane jako pastwiska dla stad owiec.

W małej wiosce Betlejem dni mijały w monotonnym rytmie kalendarza rolniczego dopóki, dzięki bezprecedensowemu wydarzeniu, stało się ono sławne na cały świat.

Ołtarz Trzech Króli naprzeciw Żłóbka

Ołtarz Trzech Króli naprzeciw Żłóbka

Św. Łukasz w prosty sposób relacjonuje tę historię.

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna (Łk 2, 1-5).

Około 150 kilometrów dzieliło Nazaret od Betlejem. Podróż musiała być szczególnie trudna dla Maryi, zważywszy na jej stan.

Miejsce, w którym narodził się Jezus.

Miejsce, w którym narodził się Jezus.

Domy w Betlejem były skromne, podobnie jak w innych częściach Palestyny wieśniacy wykorzystywali naturalne jaskinie na szopy i stajnie, a także sami drążyli groty w zboczu pasma górskiego. W jednej z nich narodził się Jezus.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).

Dziecię, które jest Bogiem

Zrządzeniem Bożej opatrzności Jezus: Słowo, które stało się ciałem, Król Świata i Pan dziejów, narodził się w całkowitym ubóstwie. Nie miał tego, co nawet biedna rodzina z miłością przygotowałaby na narodziny pierworodnego syna. Pieluszki i żłób – to wszystko, co miał.

„Nie osiągniemy nigdy prawdziwej pogody ducha, jeśli nie będziemy naprawdę naśladować Jezusa; jeśli nie będziemy jak On – pokorni. Powtórzę raz jeszcze: czy widzieliście, gdzie jest ukryta wielkość Boga? W żłobie, w pieluszkach, w grocie. Odkupieńcza skuteczność naszego życia może działać tylko dzięki pokorze, kiedy przestajemy myśleć o sobie samych i czujemy się odpowiedzialni za to, by pomagać innym” (To Chrystus przechodzi, 18).

„Podobnie jak żywność przyprawia się solą, aby nadać jej smak, my również musimy przyprawić nasze życie pokorą. Córki i synowie moi, nie zachowujcie się jak kura, która znosi jajko, a następnie biega wokoło gdacząc. Nie wymyśliłem tego porównania – autorzy duchowi używali go przez ponad cztery stulecia. Musimy czynić apostolstwo i wykonywać naszą pracę – intelektualną lub fizyczną, ale zawsze apostolską – z wielkimi ambicjami i z wielkim pragnieniem służenia Bogu i bycia niezauważonymi – pewni, że On sprawi iż ambicje te i pragnienia zrealizują się” (św. Josemaria, zapiski z medytacji, 25 grudnia 1972 r.).

Nawa główna bazyliki.

Nawa główna bazyliki.

Betlejem i pierwsi chrześcijanie

Od samego początku uczniowie naszego Pana i pierwsi chrześcijanie byli bardzo świadomi znaczenia Betlejem. W połowie drugiego wieku naszej ery św. Justyn, który był rodowitym Palestyńczykiem, opisywał wspomnienia przekazywane przez rodziców, mieszkańców Betlejem, dzieciom o stajence, w której narodził się Jezus (por. św. Justyn, Dialog z Żydem Tryfonem, 78, 5).

W pierwszych dziesięcioleciach następnego wieku Orygenes dał świadectwo, że miejsce, w którym nasz Pan się narodził było doskonale znane społeczności lokalnej, nawet osobom, które nie były chrześcijanami. „W Betlejem istnieje grota, w której się urodził Jezus, i żłób, w którym Go położono owiniętego w pieluszki, a wszystko to się zgadza z opisem Jego narodzin zawartym w Ewangeliach. Miejsce to słynie w całej okolicy, nawet wśród niewierzących, z tego, że urodził się tam Jezus, którego czczą i któremu się kłaniają chrześcijanie” (Orygenes, Przeciw Celsusowi, 1, 51).

W czasach cesarza Hadriana władze Imperium budowały świątynie pogańskie w różnych miejscach czczonych przez chrześcijan, takich jak Grób Święty i Kalwaria, w nadziei zatarcia wszelkich śladów ziemskiego życia Chrystusa. „Od czasów Hadriana aż do Konstantyna, przez lat około sto osiemdziesiąt, czczony był przez pogan w miejscu zmartwychwstania posąg Jowisza, a na skale ukrzyżowania marmurowa statua Wenery, bo sprawcy prześladowania mniemali, że pozbawią nas wiary w Zmartwychwstanie i w Krzyż, jeśli miejsca święte bałwanami splugawią” (św. Hieronim, Listy, 58, 3).

Fragmenty mozaiki z epoki bizantyjskiej można nadal oglądać na ścianach i posadzce.

Fragmenty mozaiki z epoki bizantyjskiej można nadal oglądać na ścianach i posadzce.

Coś podobnego mogło mieć miejsce w Betlejem: miejsce narodzin Jezusa stało się świętym gajem poświęconym bogowi Adonisowi. Św. Cyryl Jerozolimski zobaczył teren, na którym znajdowała się stajnia, porośnięty drzewami (św. Cyryl Jerozolimski, Katechezy, 12, 20: „Kilka lat temu na miejscu tym znajdował się gaj”), a św. Hieronim ironicznie nawiązuje do nieudanej próby spoganizowania tej chrześcijańskiej pamiątki: „Nasze teraz Betlejem, najwspanialsze miejsce świata, o którym śpiewa Psalmista: „Prawda z ziemi wyrosła” (Ps 84, 12), ocieniał gaj Tamuza, to jest Adonisa, a w grocie, w której niegdyś kwilił maleńki Chrystus, opłakiwany był ulubieniec Wenery” (św. Hieronim Listy, 58, 3).

Opierając się na tej ciągłej i jednomyślnej tradycji, cesarz Konstantyn zbudował nad stajnią bazylikę. Została ona poświęcona 31 maja 339 r., a jedną z osób obecnych na uroczystości była św. Helena – spiritus movens całego przedsięwzięcia.

Niewiele pozostało z pierwszej bazyliki, która została złupiona i zniszczona podczas powstania samarytańskiego w 529 roku. Po przywróceniu pokoju, Betlejem zostało umocnione fortyfikacjami, a cesarz Justynian zamówił budowę nowej bazyliki, na tym samym miejscu, co pierwsza, ale większej. Bazylika ta stoi po dzień dzisiejszy, przetrwała liczne najazdy, podczas których zniszczone zostały inne kościoły z czasów panowania cesarza Konstantyna i Cesarstwa Bizantyjskiego. Wieść niesie, iż Persowie, którzy w 614 roku zburzyli wszystkie kościoły i klasztory w Palestynie, postanowili pozostawić betlejemską bazylikę wyłącznie ze względu na szacunek dla mozaiki w niej odnalezionej, która przedstawiała Trzech Króli w szatach perskich. Bazylika również przetrwała prawie bez szwanku najazd kalifów egipskich na Ziemię Świętą w 1009 roku, a także wiele bitew toczonych po przybyciu krzyżowców w 1099 roku.

Po historycznych zawirowaniach, zbyt licznych, aby je wszystkie przytaczać, opiekę nad stajnią i bazyliką powierzono w 1347 roku franciszkanom. Opiekują się oni nią do dnia dzisiejszego, chociaż prawa do tego świętego miejsca mają również prawosławni Grecy, Syriacy i Ormianie.

Elewacja zewnętrzna bazyliki

Kaplica Żłóbka.

Kaplica Żłóbka.

Stojąc na placu przed bazyliką zwiedzający ma wrażenie, że stoi przed średniowieczną fortecą, z powodu grubych murów i podpór, w których wykuto zaledwie kilka małych okienek. Do bazyliki wchodzi się przez drzwi tak małe, że może przez nie przejść zaledwie jedna osoba na raz i to z trudnością, pochylając się. W homilii wygłoszonej podczas Pasterki 24 grudnia 2011 r. papież Benedykt XVI nawiązał do wejścia do bazyliki: „Ten, kto dziś chce wejść do kościoła Narodzenia Pańskiego w Betlejem, zauważa, że portal, który niegdyś miał pięć i pół stopy wysokości i przez który cesarze i kalifowie wkraczali do budynku, został w znacznej części zamurowany. Pozostał tylko mały otwór na półtora metra. Chodziło prawdopodobnie o to, aby lepiej chronić kościół przed ewentualnymi atakami, ale przede wszystkim, aby uniemożliwić wjeżdżanie konno do domu Bożego. Ten, kto chce wejść do miejsca narodzin Jezusa, musi się pochylić. Wydaje mi się, że w tym przejawia się głębsza prawda, i chcemy, by ona nas poruszyła w tę Świętą Noc: jeśli chcemy znaleźć Boga, który ukazał się jako dziecko, musimy zsiąść z konia naszego «oświeconego» rozumu. Musimy porzucić nasze fałszywe pewności, naszą intelektualną pychę, która uniemożliwia nam dostrzeżenie bliskości Boga” (Benedykt XVI, Homilia, 24 grudnia 2011 r.).

Wnętrze: Grota Narodzenia

Bazylika została zbudowana na planie krzyża łacińskiego, ma pięć naw i 54 m długości. Cztery rzędy kolumn z różowego marmuru stwarzają wrażenie harmonii. W niektórych miejscach można nadal zobaczyć pozostałości mozaik pokrywających posadzkę bazyliki Konstantyna, a na ścianach zachowały się fragmenty innych mozaik, pochodzących z czasów wypraw krzyżowych.

Jednak centrum tego ogromnego kościoła stanowi Grota Narodzenia leżąca poniżej sanktuarium. Ma ona formę bardzo małej kaplicy, z niewielką absydą od strony wschodniej. Ściany i sufit są czarne od dymu świec zapalanych przez pokolenia pobożnych chrześcijan. Poniżej ołtarza srebrna gwiazda wskazuje miejsce, w którym z Dziewicy Maryi narodził się Chrystus. Jest tam napis o treści: Hic de Virgine Maria Iesus Christus natus est.

Miejsce, w którym narodził się Jezus oznaczone jest srebrną gwiazdą.

Miejsce, w którym narodził się Jezus oznaczone jest srebrną gwiazdą.

Żłób, w którym Maryja położyła Dzieciątko po owinięciu Go w pieluszki, znajduje się w małej kaplicy obok Groty. Właściwie jest to dziura w skale, chociaż dzisiaj jest ona obłożona marmurem, a w przeszłości była wykończona srebrem. Naprzeciw niej znajduje się Ołtarz Trzech Króli ze sceną przedstawiającą Objawienie Pańskie.

żródło: https://opusdei.org/pl-pl/article/betlejem-bazylika-narodzenia-panskiego/