4 nowych księży w diecezji legnickiej

Ks. Roman Charkot, ks. Michał Kamiński, ks. Mateusz Maleńczuk, ks. Tomasz Piątkowski – to dzisiejsi neoprezbiterzy. W legnickiej Katedrze w południe biskup Zbigniew Kiernikowski udzielił święceń prezbiteratu czterem diakonom, którzy przez 7 lat przygotowywali się do tego dnia. W uroczystości wzięli biskup Marek Mendyk, przełożeni seminarium i pracownicy kurii biskupiej, księża z diecezji, siostry zakonne oraz rodzice i krewni oraz liczna rzesza wiernych z parafii i przyjaciół.

Neoprezbiterzy w niedzielę w swoich rodzinnych parafiach odprawią swoje prymicje, a po krótkim urlopie zostaną skierowani do pracy duszpasterskiej w wyznaczonych parafiach.

Reklamy

Korona Cierniowa

Po tragicznym pożarze w Katedrze Notre Dame tematem artykułu na stronie jest relikwia Korony Cierniowej. Poniżej artykuł z Niedzieli Ogólnopolskiej 31/2014, str. 24-25 (sprzed pożaru), autor: Ks. Marek Łuczak.

Profesjonalne badania relikwii Korony Cierniowej przeprowadzał po raz pierwszy w 1870 r. Rohault de Fleury. Późniejsze badania potwierdziły ponad wszelką wątpliwość, że została ona wykonana z roślin spotykanych w okolicach niedalekich od wybrzeży Morza Śródziemnego. To zdaje się potwierdzać tezę, że mamy do czynienia z autentycznym śladem męki Jezusa Chrystusa, którą możemy od wieków adorować w paryskiej katedrze.

Święte kolce

Jest co najmniej kilka teorii mówiących o drodze relikwii Korony Cierniowej do paryskiej katedry Notre Dame. Według jednej grupy naukowców, tak jak w przypadku relikwii Krzyża Świętego, miała je przywieźć do Europy Helena, matka cesarza Konstantyna. Jest jednak także inna teoria, która mówi, że jeden z uczniów Chrystusa miał przed pogrzebem zabrać ze sobą koronę, za nic mając zasady rytuału żydowskiego, który nakładał obowiązek grzebania z ludzkim ciałem także wszystkich przedmiotów mających kontakt z jego krwią.

Ponad wszelką wątpliwość wiemy, że relikwie Korony czczone były w Jerozolimie w V wieku. Zachowały się na ten temat liczne zapisy, a nawet świadectwo zdumionego Grzegorza z Tours, opisującego w szczegółach, że pnącze, z którego uczyniono koronę, każdego dnia stawało się na nowo zielone.

W 1063 r. ta bezcenna pamiątka znalazła się w Bizancjum. W XIII wieku władca Konstantynopola nie miał pieniędzy i sprzedał ją królowi Francji Ludwikowi IX. Dzięki temu trafiła do Europy, a dzisiaj spoczywa w katedrze Notre Dame w Paryżu. Można ją tam jednak adorować bez cierni, bo przez wieki w średniowieczu panował zwyczaj darowywania poszczególnych cierni głównym europejskim kościołom.

Święty dzień Francji

Jak ustalili Grzegorz Górny i Janusz Rosikoń, autorzy książki pt. „Świadkowie Tajemnicy. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych”, w 1356 r. dwa kolce z Paryża otrzymał cesarz Karol IV, który umieścił je w swym zamku nieopodal Pragi, wzniesionym tylko po to, by przechowywać w nim relikwie Chrystusa. Nieco później jego siostrzeniec, francuski król Karol V, przeniósł jeden z cierni z Sainte Chapelle do swego zamku w Vincennes, gdzie kazał wybudować dla tej relikwii specjalną kaplicę.

Inne z kolców, czczone jako fragmenty Korony Cierniowej, dotarły na Zachód nieco wcześniej jeszcze z Konstantynopola. Zazwyczaj były darami cesarzy bizantyjskich i trafiały później do różnych kościołów i ośrodków duszpasterskich we Francji czy w Wielkiej Brytanii.

W Polsce otoczone kultem były ciernie przechowywane w katedrze Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu, w bazylice Grobu Bożego w Miechowie pod Krakowem i w sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Boćkach na Podlasiu.

W cytowanej książce Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia ciekawie wygląda opis samego dnia, w którym relikwie trafiły do Paryża. Był 18 sierpnia 1239 r. Dzień, w którym Korona Cierniowa Jezusa Chrystusa znalazła się w Paryżu, ogłoszony został świętem. Przed murami miasta wybudowano olbrzymią trybunę, z której przemawiali duchowni, witając niezwykłą pamiątkę po Zbawicielu. Następnie korona spoczęła w złotym relikwiarzu, który wzięli osobiście król Ludwik i jego brat Robert. Obaj, bez butów na nogach, ubrani jedynie w lniane szaty, nieśli relikwię przez Paryż, a mieszkańcy stolicy, szczelnie wypełniający świątecznie udekorowane ulice, padali na ich widok na kolana i czynili znak krzyża.

Katedra jak wielki relikwiarz

Od tamtego wydarzenia mijały wieki, a relikwia spoczywała w monumentalnej katedrze. Jedynie podczas rewolucji francuskiej została przekazana Bibliotece Narodowej, a od początku XIX wieku, po podpisaniu konkordatu przez Królestwo Francji i Stolicę Apostolską, została przekazana władzom religijnym. Dziś strzeżona jest przez rycerzy Bożego Grobu, a eksponuje się ją w każdy pierwszy piątek miesiąca oraz w każdy piątek Wielkiego Postu.

Jak się okazało niedawno, francuscy katolicy czasami odchodzą od tego harmonogramu. Arcybiskup Paryża – kard. André Vingt-Trois zorganizował niedawno czuwanie modlitewne, mające wynagrodzić Bogu za bluźnierczą sztukę teatralną „Golgota Picnic”. Wtedy eksponowano koronę i publicznie oddawano jej cześć.

Paryska katedra stała się zatem swego rodzaju relikwiarzem. Świątynia obchodziła niedawno swoje 850-lecie. Na jubileusz jednego z najbardziej rozpoznawalnych zabytków francuskiej stolicy złożyły się liczne inicjatywy religijne i kulturalne, którym patronowały najwyższe władze kraju oraz administracja Paryża i oczywiście gospodarz Notre Dame kard. André Vingt-Trois. Ten ostatni proponuje gościom odwiedzającym paryską świątynię przejście „szlaku pielgrzymiego” przygotowanego na tę okazję, poczynając od placu przed katedrą. Chodzi o „zwrócenie się do Boga i Maryi oraz o odkrycie, bądź odkrycie na nowo, bogactwa Notre Dame”.

Na 850-lecie świątyni odświeżono również jej wnętrze i wyposażenie, uwydatniając m.in. szczegóły wystroju oraz możliwości głosowe organów i dzwonów.

Budowę świątyni, znajdującej się na wyspie Miejskiej (Île de la Cité) na Sekwanie, rozpoczęto w 1163 r. Kamień węgielny pod budowę położył osobiście papież Aleksander III w obecności króla Ludwika VII. Budowę zakończono po 180 latach, w 1345 r. Jest to jedna z największych świątyń na świecie – długość jej nawy głównej wynosi 127 m. Relikwie Męki Pańskiej, w tym Korona Cierniowa Jezusa Chrystusa, przechowywane są w katedralnym skarbcu.

Cóżem ci uczynił

Aby pogłębić świadomość doniosłości Korony Chrystusa, warto odnieść się do ewangelicznego opisu ostatnich chwil Chrystusa przed męką. W 27. rozdziale Ewangelii wg św. Mateusza (28-29) znajdujemy szczegółowy opis wydarzeń, które miały miejsce tuż przed Drogą Krzyżową. Żołnierze upletli koronę cierniową, nałożyli Jezusowi na głowę, ubrali Go w szkarłatny płaszcz i wręczyli trzcinę. Wszystko podyktowane było chęcią wykpienia Skazańca, który powiedział o sobie, że jest królem. Korona cierniowa towarzyszyła Jezusowi w Drodze Krzyżowej i w czasie śmierci. Według tradycji, po zdjęciu ciała Pana Jezusa z krzyża korona została zabrana przez jednego ze świadków Jego śmierci.

Światłem mogą być także słowa papieża Franciszka, który tak mówił o wkroczeniu Chrystusa do Jerozolimy: „Wkracza, aby być ubiczowany, znieważony i zelżony, jak zapowiada Izajasz (por. Iz 50, 6). Wkracza, by otrzymać koronę cierniową, żeby zostać pobity, dostać purpurowy płaszcz. Jego królestwo będzie przedmiotem drwin. Wkracza, aby wejść na Kalwarię obarczony drzewem krzyża” (homilia z Niedzieli Palmowej 24 marca 2014 r.).

A zatem nie jedynie śmierć była elementem zbawczego planu Boga, ale wyszydzenie Syna Bożego, czego jednym z symboli była właśnie korona cierniowa. Źródłem cierpień Zbawiciela był nie tylko ból wbijających się cierni – a warto podkreślić, że prawdopodobnie Chrystus miał kilkadziesiąt ran na głowie – ale też świadomość bycia poniżonym przez ludzi, za których oddał życie.

źródło:
http://www.niedziela.pl/artykul/113442/nd/Korona-cierniowa

TRIDUUM PASCHALNE

18/04/2019 – Wielki Czwartek – wspominamy w tym dniu ustanowienie Sakramentu Eucharystii i Kapłaństwa. Eucharystia to źródło i szczyt działalności Kościoła. Nie ma Mszy Świętej bez kapłana, a kapłana bez Eucharystii. W tym „dniu księdza” pomódlmy się o świętość księży. Proszę też, byście pomodlili się za mnie, jako „Ojca Parafii”.

16:30 Barcinek – kościół pw. św. Michała Archanioła

18:00 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

20:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

19/04/2019 – Wielki Piątek- dzień śmierci Pana Jezusa. W tym dniu na pamiątkę tej zbawczej Męki i Śmierci spotykamy się na liturgii m.in. adorując krzyż. Proszę zachowajmy też post ścisły.

16:30 Barcinek – kościół pw. św. Michała Archanioła

18:00 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

20:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

20/04/2019 – Wielka Sobota 

 

Poświęcenie pokarmów na stół wielkanocny:

9:00 i 12:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

9:45 i 11:15 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

10:30 Barcinek – kościół pw. św. Michała Archanioła

 

Wigilia Paschalna – ZMARTWYCHWSTANIE – to najważniejsza liturgia w całym roku !!! Proszę, bądźmy razem. Tyle dziś podziałów, a potrzeba jedności. Chrystus to nadzieja nasza!

20:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

23:00 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

 

21/04/2019 – Niedziela Zmartwychwstania 

7:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

10:00 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

11:30 Barcinek – kościół pw. św. Michała Archanioła

15:00 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

 

22/04/2019 – Poniedziałek Wielkanocny

8:30 Barcinek – kościół pw. św. Michała Archanioła

10:00 Rybnica – kościół pw. św. Katarzyny

11:30 Wojcieszyce – kościół pw. św. Barbary

Obraz Gerd Altmann z Pixabay

Pogrzeb ks. kan. Marka Mikicionka

W czwartek, 21 lutego, w kościele parafialnym w Czernicy, odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kan. Marka Mikicionka, który był proboszczem tej parafii od roku 2016. Mszy św., w gronie ponad 40 koncelebransów, przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

W pożegnaniu księdza Marka, brali udział nie tylko obecni parafianie, ale także delegacje z parafii w których pracował wcześniej. Jego okresy pracy duszpasterskiej, jak i życiorys, zostały przypomniane przed Mszą św.

– Zgromadziliśmy się przy trumnie śp. ks. Marka Mikicionka, dotychczasowego proboszcza tej parafii. Żegnamy brata w kapłaństwie, duszpasterza, brata i przyjaciela wielu. Jak słyszeliśmy przed Eucharystią, umiał pozyskiwać sobie bliskość wielu ludzi i być w dobrym kontakcie. Prosimy Pana Boga, aby przyjął go do Swoich świętych przybytków, wybaczając mu to co jest jego winą, czy jakimś brakiem. Dziękujemy, za jego życie, za jego posługę kapłańską za jego pasterzowanie – mówił Biskup legnicki.

W imieniu księży z dekanatu, słowo pożegnania wygłosił dziekan ks. prał. Bogdan Żygadło.

Po Mszy św., trumna z ciałem ks. Marka, została złożona na przykościelnym cmentarzu.

Ks. Marek urodził się w 1958 r. w Legnicy. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Po ukończeniu studiów i formacji seminaryjnej, otrzymał święcenia prezbiteratu 1 czerwca 1985 we Wrocławiu, z rąk kard. Henryka Gulbinowicza.

Po święceniach pracował jako wikariusz w parafiach: Siciny (1985-86),Wrocław św. Elzbiety (1986-90), Legnica św. Jacek (1990-91), Lubin św. Maksymiliana Kolbe (1991-93), Boguszów – Gorce Trójcy Świętej (1993-96).

W kolejnych latach był proboszczem w parafii w Karpnikach (1996-99), a następnie w parafii w Witkowie Śląskim (1999 – 2008). W latach 2008-09 był rezydentem w parafii pw. MB Różańcowej w Kamiennej Górze. Następnie został ustanowiony proboszczem parafii w Wojcieszycach (2009- 15). Kolejne lata: 2015-16, to okres jego rezydencji w parafii pw. św. Jana Sarkandra w Lubinie.

Natomiast od 2016 r. był proboszczem parafii w Czernicy.

W 2004 r. został odznaczony tytułem kanonika przez pierwszego biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka.

Zakończył swoją ziemską pielgrzymkę 15 lutego 2019 r., w 61. roku życia, i w 34. roku kapłaństwa.

 

Składając Rodzinie Zmarłego wyrazy współczucia, polecamy go pamięci modlitewnej także naszych czytelników.

(relacja z uroczystości w Niedzieli legnickiej nr 09/2019)

 

Tekst i foto: © ks. Piotr Nowosielski